środa, 18 listopada 2015

36 dni do świąt

Już czuję, że święta powoli się zbliżają. Cytrusy co raz intensywniej pachną w sklepach, a ja z chęcią sięgam po mój zapas przyprawy korzennej zamkniętej w niewielkim słoiczku.
Myślę też o tym jak przeżyć ten zbliżający się adwent. W końcu dla mnie- katoliczki to początek nowego roku, to okres nieustannego oczekiwania na Chrystusa, który przychodzi do mnie co dzień.
W zeszłym roku pomagał mi wejść w klimat przygotować Ojciec Szustak. W tym? To się jeszcze okaże. Jedno wiem na pewno- chcę by aktywnie w przygotowania włączyły się dzieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz